ROZDZIAŁ 5
Zapukałam do jego drzwi. Otworzyl je prawie natychmiast.
-"Co się stało??" zapytał.
-"Muszę koniecznie z toba porozmawiać!" odpowiedziałam.
A potem opowiedziałam mu o wszystkim co się stało.
-"Słuchaj,a czy skutkiem naćpania są dreszcze,bóle głowy i panika?"
-"Wiesz,nie chce cie martwić ale tak. Są jeszcze inne jak zawroty głowy itd. Ale w twoim przypadku po prostu mozesz byc przerażona. Oni wcale nie musieli cie zaćpać. Chyba,że sama to zrobiłaś."
-Nie wiem,nie wiem nic! Co oni ze mną zrobili? Chyba musze powiedzieć rodzicom. Oni mnie chba zgwałcili. Nie jestem w ciąży prawda?? Ale też myslę,że może on mnie nakłonil do wzięcia jakiegoś narkotyku (albo może kilku?) bo czuję,że czegos mi brakuje,żę czegoś chce. I gdybyś mi coś dal to chyba bym to przyjęła.
-Sprawe szkoły załatwiimy łatwo. Już niedługo koniec roku. Bedziesz chodzila do szkoly,a ja przez ten czas bede sie toba zajmował. On ci nic nie zrobi bo ja tego dopilnuję. A w nowym roku przeniesiesz sie do innej szkoły,może nawet innego miasta? Zobaczymy. A z tego co mi powiedziałas rzeczywiście mozesz być zaćpana. Powąchaj marihuanę i zobacz czy znasz już ten zapach. W kwestiach ciąży i zgwalcenia się nie znam. Musisz iśc do ginekologa. Rozumiesz? A narazie sie toba zajmę,zabiore cie wszedzie gdzie chcesz. A kiedy skończymy zabiore cie do domu.
-Dziekuje ci jesteś kochany!( :* w policzek) Daj te maryśke,pokaż. Znam ten zapach!!! Zacpałam sie!
-Nic ci nie bedzie. Nie martw sie.
A potem wyszliśmy do ginekologa. Na szczescie nie byłam w ciąży ale lekarz stwierdził,żę już nie jestem dziewicą,a więc mnie zgwałcili. To straszne! Nie tak to sobie wyobrażałam!
Potem odwiózł mnie do domu,rodzice sie martwili,wypytywali mnie. Mimo wszystko nic im nie powiedziałam. Chce załatwić to sama.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz